Jesteś tutaj

Ostatnie pożegnanie dr. inż. Zbigniewa Wesołowskiego

30-05-2016

W dniu 25.05 na cmentarzu na Starych Powązkach pożegnaliśmy naszego wieloletniego kolegę, płk. dr. inż. Zbigniewa Wesołowskiego...

Niech to krótkie wspomnienie o Zbyszku – naszym serdecznym Koledze będzie, choć w niewielkim stopniu, wyrażeniem naszych odczuć.

Zbyszek ukończył studia inżynierskie w Wyższej Oficerskiej Szkole Radiotechnicznej w roku 1979 oraz studia magisterskie w Wojskowej Akademii Technicznej w roku 1981. Z Wyższą Oficerską Szkołą Radiotechniczną związany był po ukończeniu studiów w latach 1981-1994 pełniąc służbę na stanowiskach: od dowódcy obsługi plutonu radiolokacyjnego, aż do starszego asystenta naukowo-dydaktycznego. W latach 1994-1998 pełnił służbę w Centrum Szkolenia Radioelektronicznego na stanowisku kierownika zespołu informatycznego. W latach 1998-2000 pełnił służbę w Wojskowej Akademii Technicznej na stanowisku Szefa Wydziału Współpracy Naukowej Oddziału Naukowego. Na koniec swojej kariery wojskowej, w latach 2000-2001, pełnił funkcję szefa Oddziału Koordynacji Badań Naukowych w Departamencie Nauki i Szkolnictwa Wojskowego MON. W roku 2000 obronił rozprawę doktorską przed Radą Wydziału Cybernetyki WAT. 

Od roku 2001, po ukończeniu zawodowej służby wojskowej, był zatrudniony w Instytucie Systemów Informatycznych Wydziału Cybernetyki WAT na stanowisku adiunkta naukowo-dydaktycznego. Przeprowadził tysiące godzin zajęć dydaktycznych ze studentami, wygłosił referaty na dziesiątkach konferencji naukowych, opublikował dziesiątki prac naukowych o zasięgu krajowym i międzynarodowym. W ostatnich kilku latach był jednym z najaktywniejszych naukowo pracowników Instytutu Systemów Informatycznych Wydziału Cybernetyki WAT, pracując intensywnie nad rozprawą habilitacyjną, której nie zdążył ukończyć… Za osiągnięcia w pracy zawodowej był wielokrotnie wyróżniany i odznaczany, w tym: Brązowym Krzyżem Zasługi i innymi medalami resortowymi. 

Nieprzyjacielem dla Niego były problemy naukowe, szablą: głowa i pióro, koniem - komputer a wojną: ciągła walka o rozwój naukowy. Dlatego też posłużmy się cytatem, nieznacznie tylko zmienionym, z „Pana Wołodyjowskiego”:

„(…) Panie Pułkowniku Wesołowski!

Gaudeamus grają! Habilitacja czeka! Problemy naukowe do rozwiązania! A ty się nie zrywasz? Za pióro nie chwytasz? Do komputera nie siadasz? Na wykład nie idziesz? Co się stało z tobą, żołnierzu? Zaliś swej dawnej przepomniał cnoty, że nas samych w żalu jeno 

i trwodze zostawiasz? (…)”.

 

Zbyszek na zawsze pozostanie w naszej pamięci poprzez swoje publikacje, które leżą na naszych biurkach, poprzez wdzięczne wspomnienie u studentów, których kształcił i nauczał, poprzez to, że był z nami przez ostatnie 15 lat... 

Cześć Jego Pamięci.

 

>> Napisz do autora <<